Piotr Macierzyński - Wstęp do grafomanii
Pierwszego kwietnia 2008 roku wspólnie z Michałem Brzozowskim zorganizowaliśmy w księgarni mała litera w Łodzi dyskusję na temat grafomanii. Zaprosiliśmy do niej redaktora naczelnego Ha!artu – Piotra Mareckiego i aktora Teatru Powszechnego w Warszawie – Adama Woronowicza, który zaprezentował w naszym przekonaniu najbardziej grafomańskie utwory, jakie udało się nam znaleźć.
Mam w domu etażerkę, a na niej ponad półtora metra tomików, nazwijmy je, nie do czytania bez uśmiechu na twarzy, uśmiechu, którego autor nie zamierzał.
W sumie zaprezentowaliśmy trzydzieści dziewięć tekstów. Przyjęliśmy zasadę, że wiersze będą pochodziły z publikacji książkowych, prasowych, a nie np. z internetu, to byłoby zbyt proste. Internet daje grafomanii nieograniczone możliwości. Zaprezentowaliśmy wiersze, które redakcje przyjęły do druku, wydawnictwa zdecydowały się opublikować, albo utwory, które zostały nagrodzone na konkursach poetyckich i wydane w formie antologii. Pogrupowałem te wiersze w różne działy. Zacznijmy od miłości.
Rozpoczęliśmy od wierszy Marzeny Lewandowskiej, z tomu W urokliwych ogrodach Wenus.
Tęsknota
przychodzisz tuż nad ranem
rozchylasz dłonie
nagie pisklę świtu
kwili stłumionym światłem
wtulasz się w moją tęsknotę
miękkim wilgotnym ruchem
i czekasz
na rozwarcie powiek
rozwieram uda
Z wiersza Księżyc na czole przytoczę fragment:
księżyc na moim czole
wypalał srebrny sierpień
orkiestra
stroiła skrzypce
w dłoniach niosłam ostrożnie
drobnego ptaka nocy
we włosach
milknący wiatr
Nie odważę się skomentować, dodam tylko, że Marzena Lewandowska wydała dziewiętnaście tomików m.in. Szaty miłości, Zostań ze mną dłużej, Na planecie rozbitków Miłości, Gdy deszcz nie zmywa wzruszeń. Publikowała w almanachach Ślady rzeźbione słowami, A duch wieje kędy chce.
Tomasz Lorenc wydał tomik pt. W objęciach powiek. Na okładce znajduje się pętla, dobrze zawiązana, taka jakie spotyka się na szubienicach.
* * *
chciałbym
aby to dla mnie
śpiewał
bursztynowy ptak
zamknięty
w twojej klatce
piersiowej
Cóż, ja też lubię ten rodzaj seksu.
Monika Pawłowska zamieściła w tomie Alter ego, taki wiersz:
musisz jeszcze wiele…
Tobie
żeby być
moim mężczyzną
musisz mieć
duże dłonie
a w nich
delikatność ptaka
by
czesać mnie
o zmierzchu
(…)
Czego możemy dowiedzieć się z tomu Agnieszki Soczewińskiej smak gorzkiej pomarańczy?
* * *
biegłam szybko
raniąc stopy
twardą ziemią
jak najdalej
by nie pamiętać
by uciec
by raz na zawsze
wyrwać ciebie z siebie
(…)
Co dziwne na tej samej stronie jest jeszcze jeden wiersz, który dosłownie koresponduje z poprzednim w systemie usunąć, wypełnić:
* * *
pora wypełnić pustkę
którą po sobie
pozostawiłeś
(…)
Z tomu Skrytka, Sylvii von Sielberstein wybrałem dwa wiersze:
* * *
pieścili się słowami
kładli dłonie na sercach, a
fallusy podnosiły się
i opadały
w sposób całkowicie arytmiczny
Styczeń 2003
* * *
jeszcze zanim wróciły ptaki
właściwie
zaledwie odleciały
poczułam
jak zbiera się we mnie
na wiatr
5/6 stycznia 2003
Fuj.
Kolejny dział stanowi poezja patriotyczna, wiersze o ojczyźnie, lub utwory wieszczące zagładę.
Urszula Gierszon w tomie Adagio, w wierszu Rozmowa pisze:
Cóż Polska jak Polska kraj jak kraj Zawsze taka
była: pijana zawiana i sprzedawana
Zdradzana umierała ożywała – znowu
piła Wielu narodom służyła – nie sobie
(…)
Być Polakiem tutaj to bohaterstwo
a strzec orlego gniazda to często męczeństwo
Tom ukazał się staraniem Wydawnictwa Lubelskiego.
W książce Wiesława Ciesielskiego Popielisko, która cała jest utrzymana w patetycznym tonie, znajduje się utwór Czas apokalipsy w trzech częściach, Bestia apokalipsy w jednej części i Popielisko w pięciu odsłonach.
Oto fragmenty:
Spotkanie na szycie judaszy świata
i drugi światowy kongres prostytutek krew
zamieniają
w cuchnący ściek.
(…)
Anarchista podkłada bomby pod własne myśli.
(…)
Aroganckie słowa judaszy świata
i apel drugiego kongresu prostytutek
do swych zachodnio-niemieckich klientów
o stosowaniu środków antykoncepcyjnych.
Za trzydzieści srebrników
wzgórze Golgota po eksplozji atomowej
przestało istnieć,
lecz tylko pozornie,
bo nikt nie zagłuszy krzyku dzieciątka.
Pomyślałem sobie, jeśli mają mordować, to już lepiej niech piszą wiersze.
Kolejna plaga to poezje o Bogu.
Promyk słońca
Wpadł mi do domu
promyk słońca
a w nim jest miłość Boża.
I rozjaśniały łany zboża
i kwiaty są piękne jak słońca.
Ileż radości z jednej miłości
O Mój Boże.
(…)
Wiersz Marii Szlachetki z Włocławka pochodzi z antologii Konkursu Poezji Religijnej i został zakwalifikowany do druku. W jury był m.in. Wojciech Bonowicz.
Władysław Szepelak napisał wiersz pt. Do Europy, na Konkurs Poezji Religijnej w Ludźmierzu. Utwór zakwalifikowano do druku.
Prosimy Ciebie Ludźmierska Pani
Do Europy wejdź razem z nami
Wspomóż by nasza wiara od wschodu
Światło miłości niosła dla zachodu.
Niech nas Polaków z Papieżem na przedzie
Ludźmierska Pani walczyć ze złem wiedzie
Ty nam pomożesz Matko kochana
Zwyciężyć w walce wojsko szatana.
Ewa Kaca stworzyła wiersz pt. Pani Fatimska, ale utwór ten równie dobrze mógłby znaleźć się w dziale odważnych erotyków:
jeśli chcesz
pocałować Jej dłonie
albo rąbek szaty
to zdejmij z niej
róże
pod naporem ust
widzisz – drży Cała
Taka Niepokonana
i uchylają się płatki kwiatów
tak gładkie i ustępliwe
są Jej kolana
Wiersz ten na konkursie organizowanym przez Katolickie Stowarzyszenie Civitas Christiana w Płocku zdobył trzecią nagrodę.
Nie może też zabraknąć działu o samej poezji i poetach.
Oto utwór wyróżniony na jednym z ogólnopolskich konkursów literackich, w jury: Marcin Hałaś, Marian Kisiel, Adam Ziemianin, Władysław Katarzyński.
Odwiedziny poety
Gdy chandry Kasandra usypia jak eter
Ty zaproś do domu kobieto, poetę
Postawisz mu drinka, a będzie posłuszny
Poeta się przyda jak w sercu rozrusznik
(…)
I chociaż ci kurzów nie sprzątnie pod szafą
To w zamian przyniesie bukiecik metafor
Tym samym dostarczy powodów do wzruszeń
Choć lewe ma ręce, lecz prawą ma duszę
(…)
Lecz pozbądź się złudzeń, wypije ci trunek
Zadzwoni do nieba, dostaniesz rachunek
O świcie raz jeszcze rozkwitnie jak łąka
I wyjdzie w pantoflach twojego małżonka
Definicja stwierdza, że grafomania to patologiczny przymus pisania utworów literackich. Ale jest też drugi człon tej formuły: grafomania nie musi wiązać się z brakiem predyspozycji pisarskich, może wynikać z rozmijania się z percepcją sztuki i literatury właściwej dla danej epoki. A to zdanie usprawiedliwia wszystko, co zostało napisane i pretenduje do miana sztuki.
Definicję grafomanii muszą Państwo tworzyć sami, do prywatnego użytku. Autorzy przytoczonych tu wierszy zapewne uważają je za dobre, bardzo udane, zaliczane do kanonu piękna. Przyznam się, że wolę czytać taką twórczość niż wiersze przeciętne, poprawne, formalnie bez zarzutu. Grafomania dostarcza mi więcej radości.
• • •
Piotr Macierzyński - (urodzony w 1971 r.) wiersze publikował m.in. w "Studium", "Lampie", "Kwartalniku Artystycznym", "Akcencie", "Ha!arcie", "Opcjach". Wydał tomiki "Danse macabre i inne sposoby spędzania wolnego czasu" (2001), "tfu, tfu" (2004), "Odrzuty" (2007), "Zbiór zadań z chemii i metafizyki" (2009). Prowadzi stronę autorską: http://www.piotrmacierzynski.republika.pl
• • •
Książki Piotra Macierzyńskiego w katalogu wydawniczym Korporacji Ha!art:
- Zbiór zadań z chemii i metafizyki (2009)
- Odrzuty (2007)
- tfu, tfu (2004)
!!! MAKIETA !!!
?
!!! MAKIETA !!!
?
