Dość rozdawnictwa

Wiesławiec deluxe / Felieton

„Pierwsze trzy dni zwolnienia lekarskiego powinny być bezpłatne. Gdy pieniądze należne są od pierwszego dnia choroby, zwolnienia są nadużywane. Taka sytuacja wywiera na pracowników efekt demoralizujący” – ocenia Jeremi Mordasewicz, proponując w imieniu Konfederacji Pracodawców Lewiatan nowe rozwiązania, obejmujące również…

"I Herkules nie poradzi napisać o wszystkim" - Janusz Piechociński spisuje świat

Aldona Kopkiewicz / Felieton

±1354 źródło: H.M. Enzensberger   Janusza Piechocińskiego odkryłam dzięki stronce Mądrości z twittera Janusza Piechocińskiego, która co i rusz – i teraz, gdy to piszę, także – wyświetla mi się na Facebooku. O Piechocińskim głośno, ponieważ informacje zamieszczane przezeń na…

Ha!artoons. Wróbel rysuje książki (28): Henry Nicholls, "Galapagos. Historia naturalna"

Olga Wróbel / Komiks

Książki są bardzo fajne, ale długo się je czyta, a potem w głowie i tak zostaje jeden obraz, góra dwa. Dlatego skracamy ten łańcuch i od razu dajemy wam esencję – i to w ładnych kolorach.        …

Call for works: "Ha!art" nr 58 - UTOPIE/DYSTOPIE

Wołanie o teksty / Wiadomość

Po zaprzysiężeniu Trumpa na prezydenta USA z półek księgarń masowo zaczęły schodzić klasyczne dystopie, a Rok 1984 znalazł się na liście bestsellerów Amazonu. Kilkadziesiąt lat po wydaniu powieści, które zjadliwie komentowały współczesność ich autorów, sprawiają wrażenie przepowiedni. Również nasza polska…

Namaluj Popka

Shiv Kotecha / Książka

Książka w postaci malowanki, ale takiej, do której należy użyć własnej wyobraźni. Odmalowuje się tutaj – z pamięci! – postaci z obszaru popkultury, celebrytów i polityków. Pierwsza część składa się z nazwisk stu ludzi, których usiłuje odtworzyć podmiot. Część druga…

Życie literackie w Krakowie

Jacek Olczyk / Książka

Inspirująca podróż w czasie przez krakowskie życie literackie – od kawiarń Młodej Polski przez kultowe miejsca PRL-u po alternatywną cyberkulturę XXI wieku. Owoc wieloletnich badań Jacka Olczyka, który przeczesywał pamiętniki, korespondencję, dobrą i złą prasę, by stworzyć pierwszą tego rodzaju…

Między Placem Bohaterów a Rechnitz [fragment]

Monika Muskała / Proza

– Gdzie są ruiny zamku? – pytam młodego człowieka, który wysiadł właśnie z samochodu przed kościołem na niewielkim placu wyglądającym na centrum miejscowości.– Musi pani wrócić – odpowiada – zamek jest paręnaście kilometrów stąd, w Lockenhaus.– Ale tutaj też był…

Frontpage Slideshow | Copyright © 2006-2013 JoomlaWorks Ltd.

Urszula Pawlicka - Nie mieszczę się w tekście

Redakcja

„Nie mieszczę się / w mieście” – tak brzmią prawidłowe słowa z utworu „noccc” Weroniki Lewandowskiej. Ścisk, osaczenie, poczucie braku miejsca w przestrzeni odnieść przede wszystkim można do formy poetyckiej, po jaką sięga Lewandowska. Nie mieści się w tekście słownym, który wydawać się może monolityczny, mało ekspresywny czy jednostajny.

Eugen Gomringer, przedstawiciel poezji konkretnej, dążył w swych konstelacjach do wielojęzyczności, chciał doprowadzić do kontaktu wielu współczesnych języków. Lewandowska w swej poezji tworzy z kolei „konstelacje” sięgając po różne języki artystyczne, by wycisnąć z nich materię, sprawiając, że utwór nie może zaistnieć bez jakiegokolwiek elementu. Poezja, obraz, muzyka, slam – ich zagęszczenie decyduje o dynamiczności pracy, jego polifoniczności, wieloznaczności i także magiczności. Wielozmysłowe, kuszące i czarujące. „Wszystko nas unosi / ponosi ponosi dotyk” – wejdź w tekst, wejdź w ciało.

29 kwietnia w Galerii w Domu odbył się wirtualny wieczór poetycki Weroniki Lewandowskiej, która zaprezentowała 6 utworów wizualnych, składających się na tomik „Język w uchu”. Wydarzenie to było nie tylko niekonwencjonalne ze względu na miejsce spotkania – w sieci, lecz także eksperymentalne w prezentacji projektów poetyckich, powstałych wyłącznie na bazie tutoriali. Grupa ludzi, wspierająca artystów przez promocję ich sztuki w Internecie oraz autorka, która by przekroczyć słowny wymiar literatury sięga po „samouczki” – są dowodem, że projekty do-it-yourself stają na równi z profesjonalnymi.

 

 

„Nie będzie to ani interpretacja tekstu, ani jego ilustracja, będzie to próba wyjścia poza słowo pisane i opowiedzenia, stworzenia tekstu na nowo, wykorzystując inne media, obraz i dźwięk” – Lewandowska wykorzystuje zatem języki słowne, muzyczne, plastyczne, by szeptać do ucha, łaskotać i uwodzić. „Język w uchu” – to mówienie różnymi językami artystycznymi. „Język w uchu” – to wyznawanie tego, co się słyszy „wewnątrz”, własnych emocji i uczuć. Dźwięczny tekst, w momencie gdy jest odczytywany wywołuje wrażenie szumu, szelestu, ale szczególnie szeptu. Szeptanie do ucha wiąże się z łaskotaniem, dreszczem i pobudzaniem zmysłów. „Język w uchu” – to zatem „ożywienie tekstu”, nadanie mu formy fizycznej, niemal cielesnej. „Kosmyk moich włosów w twoich ustach” – cielesny kontakt odpowiada poszukiwaniom „tekstowych afrodyzjaków”, poetyckich form, które będą wstanie oddać emocje i doznania. Język – narząd erogenny – wiąże się zatem z zabarwieniem seksualnym, z intymnością i zmysłowością utworów. Wejdź w tekst, wejdź w ciało.

To, co wpada do ucha, jest przefiltrowywane przez wewnętrzne emocje. Następnie wylatuje z ucha, pozostawiając jednak ślady na ciele. W utworze noccc pojawia się postać autorki, która niczym demiurg próbuje stworzyć i wyznaczyć własną przestrzeń. Nocą kreuje własną rzeczywistość tekstualną, w którą wchodzi i przez którą jednocześnie zostaje wchłonięta. Na wzór cyfrowego dotyku wprawia w ruch litery osaczające jej ciało. Immersyjnie wchodzi w przestrzeń tekstualną, magiczną, niejednoznaczną, w której w końcu czuje się wyzwolona. Litery powstają w wyniku pobudzenia zmysłów – bliskości cielesnej czy szeptu. Wyznaczenie nowej przestrzeni dokonuje się w nocy, która rzecz jasna, jest porą sensualną, wiąże się z seksualnością i niezależnością. Stąd właśnie w nocy na ciele, niczym w wyniku ultrafioletowego podświetlenia, ujawniają się litery, jakby zakazane, zbyt intymne i lubieżne, aby mogły być widoczne w ciągu dnia. Nocą następuje zatem wejrzenie w głąb ciała, dostrzeganie tego, co „pod skórą”. Embrionalne bycie w tekście jest także równoznaczne z poczuciem samotności i wrażeniem odczuwania ścisku. „Nie mieszczę się / w mieście” i tekście – głównym problemem staje się zatem próba odnalezienia nowych przestrzeni i nowych języków w celu uwolnienia tego, co emocjonalne i sensualne.

Łączenie własnej cielesności z tekstem pojawiło się już w projekcie Marii Peszek. Na swojej stronie internetowej zamieściła fragmenty z intymnego dziennika „Bezwstydnika” na tle prezentacji siebie w różnych, seksualnych odsłonach. Litery jako ślady na ciele, powstające w wyniku doświadczeń czy pod wpływem emocji, składają się na prywatny, „tekstualny” obraz osobowości. Ciekawym „performancem” jest Skin Project Shelley Jackson z 2003 roku, polegający na tym, że osoby tatuowały sobie na ciele jedno słowo, konstruując w ten sposób pewną historię. Jackson połączyła zatem prywatność z tekstem, który wirtualnie jednoczy uczestników projektu. Interaktywny, cielesny, ale i duchowy projekt „nigdy nie zostanie opublikowany w innej formie” [Jakcson].

Łączenie ciała z tekstem pojawia się także w wieloznacznym utworze zoom. Lewandowska ponownie poszukuje przestrzeni rzeczywistej, która dałaby jej poczucie wolności i tym samym byłaby próbą odkrycia prawdy o sobie. Artystka znajduje się w lesie pełnym rozpostartych drzew – dane miejsce ponownie nie jest traktowane dosłownie. Mapa lasu staje się mapą ciała: „lubię nasz szczegół: patyk, kamyk, pieprzyk”. Rozgałęzione drzewa są analogią do unerwionego ciała. Natomiast ukazana w zbliżeniu struktura liścia przypomina linie papilarne na dłoni. Zoomowanie przyrody staje się zatem synonimem poznawania ciała. Oprócz gałęzi i liści pojawiają się także zbliżenia na poplątane kable, które ponownie przypominają części ludzkiego ciała. Pomieszane kable są żyłami, a bity – pulsującą krwią, nadającą rytm ciału. „Zwierza mi się wiatr, zwierza / słyszałeś to? Co? Nic to krew szum” – słuchanie przyrody jest w rzeczywistości nasłuchiwaniem własnego wnętrza. Przestrzeń, słowo i muzyka znów są metodą na wyzwolenie własnego ciała i własnej wyobraźni.

Dick Higgins twierdził: „Nigdy chyba nie czuję się kompletny, jeśli nie pracuję we wszystkich dziedzinach sztuk – plastycznych, muzycznych i literackich. Chyba dlatego właśnie rozwinąłem termin >>intermedia<<” [D. Higgins, Nowoczesność od czasu postmodernizmu, Gdańsk 2000, s. 223.] Artysta spełniał się wyłącznie wtedy, gdy łączył różne środki wyrazu. Podobnie jest w projektach Lewandowskiej, która łączy tekst, obraz i muzykę ze swoim głosem. Utwory wizualne jak opad, command z czy kryształowa bazujące wyłącznie na dynamicznej, graficznej prezentacji tekstu, są nieporównywalne z projektami poprzednimi. Niedokończone mogą rozczarować po zapoznaniu się z wcześniejszymi utworami. Nie odrzucam jednak prezentacji tekstu artystki wyłącznie w postaci wizualnej, gdyż dopracowane mogą się obronić własną formą – z niecierpliwością czekam zatem na tomik „Język w uchu”. Jednak trzeba zaznaczyć, że szumiące w swej wymowie teksty poetyckie, slamerski rytm, muzyka i wieloznaczny obraz – wszystko razem sprawia, że utwór „wypowiadany do ucha” rzeczywiście elektryzuje.

• • •

Urszula Pawlicka (ur. 1987) – Doktorantka w dziedzinie literaturoznawstwa na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie. Obroniła pracę magisterską na temat polskiej poezji cybernetycznej. Zamieszcza felietony na stronie Korporacji Ha!art. Należy do Fundacji Liternet. Współpracuje z portalem literackim Niedoczytania.pl. Publikowała m.in. w Magazynie Techstów, „Czasie Kultury”, „artPapierze”, „Wakacie online”, „Pograniczach”, „Kofeinie art-zin”, „Portrecie”, „Redzie (online)” oraz w książce „Hiperteksty literackie. Literatura i nowe media”.

Online za darmo

ha-art-52-4-2015
Najntisy  Wśród autorek i autorów: Jakub Baran, Jan Bińczycki, Aldona Kopkiewicz, Steve Naumann, Jakub Majmurek, Kaja Puto, Ziemowit Szczerek i...Więcej...
literatura-polska-po-1989-roku-w-swietle-teorii-pierre-a-bourdieu
Nadrzędnym celem projektu był naukowy opis dwudziestu pięciu lat rozwoju pola literackiego w Polsce (1989–2014) i zachowań jego głównych aktorów (pisarzy...Więcej...
113983
Piotr Marecki / Leszek Onak / SOYT!NBG

113983

113983 to liczba plików na laptopie Piotra Mareckiego w dniu 12 stycznia 2017 roku. W ciągu kilkunastu minut zostaje podjęta próba podniesienia ich...Więcej...
liberatura-czyli-literatura-totalna
Dwujęzyczny zbiór tekstów teoretycznych i programowych głównego twórcy i teoretyka liberatury – Zenona Fajfera, zredagowany i przetłumaczony na język...Więcej...

Czasopismo

ha-art-56-4-2016

Ha!art 56 4/2016

W Polsce, czyli nigdzie Wśród autorek i autorów: Dezydery Barłowski, Claudia Ciobanu, Steve Naumann, Kaja Puto, Ewa Maria Slaska, Lynn Suh, János Térey, Jakub Wencel i inni.
Projekt Petronela Sztela      Realizacja realis

Nasz serwis używa plików cookies do prawidłowego działania strony. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej. Więcej informacji udostępniamy w naszej polityce prywatności.

Zgadzam się na użycie plików cookies.

EU Cookie Directive Module Information