Zenon Fajfer - Myślenie niesformatowane (496 słów o "Portrecie" liberackim)

A cóż to takiego, książeczka do nabożeństwa? Przyjrzyjmy się bliżej. Na czarnej, imitującej skórę oprawie, wybity złotymi zgłoskami napis: „Masz pomysł na kaske?”, wpisany w figurę krzyża. Trochę nietypowe jak na modlitewnik, zaglądnijmy do środka. Któryż to oddział watykańskiego banku zdobył się na taką szczerość?

Żaden, oczywiście – w ręku trzymamy „Portret”, pismo literacko-kulturalne z Olsztyna. Jakiż niekulturalny wybryk w literackim salonie!

Że ich wtedy nie spalili na stosie…

Zacząłem się „Portretowi” przyglądać. Sięgnąłem po wcześniejszy numer: szary szkolny brulion w szerokie linie, zadrukowany maszynową czcionką, pełen skreśleń i rysunków na marginesach. I jeszcze podtytuł na zeszytowej okładce: „starość do nieskończoności”. Czasopismo poświęcone starości, ubrane w szkolny mundurek. Było w tym coś z klimatu „Umarłej klasy”, takie pismo-inscenizacja, pismo-performance.

Także pismo konceptualne. Bowiem wyłącznie konceptualny był jeszcze wcześniejszy numer – trzynasty, numer, którego olsztyńska załoga celowo nie zredagowała. „Portret” na niematerialnym płótnie, obraz wyłącznie wyobrażony.

Nie każdemu jednak kierunek obrany przez Bernadettę Darską & Company odpowiadał, nie każdy był na taką poetykę przygotowany. Poetykę mówienia także formą, fizycznym kształtem poszczególnych numerów, ich przewrotną cielesnością. Niektórzy głośno tęsknili za starym „Portretem”, osadzonym w wyraźnie określonych ramach. Ja tej nostalgii nie podzielam, bo wcześniejszej odsłony pisma po prostu nie znam, choć wierzę, że od początku trzymało poziom. Natomiast to, co zdarzyło się później, na tle innych czasopism było czymś wyjątkowym. Z perspektywy liberatury szczególnie interesujący był okres od „zeszytu szkolnego” (nr 14/2002) i „modlitewnika” (15/2003), poprzez wydany w formie przypominającej atlas anatomiczny, tryptykowy numer o cielesności (16-17/2004) i kwadratowy, biało-czerwony numer o „wacie” (18/2004), aż do numeru zatytułowanego „zderzenia” (nr 19/2005), z prawdziwą książką wklejoną pomiędzy karty pisma. Chwyt ten nie robiłby takiego wrażenia, gdyby przedrukowano sam tylko tekst powieści. Natomiast zabieg wkomponowania w pismo całego tomu, razem z okładkami, poprzez nowy kontekst materialno-przestrzenny pozwolił powieści Tomasza Białkowskiego przemówić jeszcze innym głosem, ujawniając liberacki potencjał drzemiący nawet w tradycyjnym woluminie.

Każdy z tych pięciu numerów był inny. Tematyką i formatem różniły się tak diametralnie, że na pierwszy rzut oka wyglądało to na pięć odrębnych tytułów – całkowite zaprzeczenie standardowego podejścia do redagowania czasopisma, w kategoriach łatwo rozpoznawalnego logo i cierpliwie wypieszczonego layoutu. Tu mieliśmy do czynienia z myśleniem niesformatowanym, również w dosłownym tego słowa znaczeniu. Późniejsze numery już się stopniowo upodabniały, w mniejszym zakresie operowały formą, przypominając inne tytuły. Ale wspomniany ‘pięcioksiąg’ to był przejaw zupełnie innej filozofii, to był „Portret” wyjęty z wszelkich ram.

„Portret” liberacki? Takie skojarzenia pojawiały się w opiniach krytyki. Niebezpodstawnie, tym bardziej, że temat liberatury pojawiał się na łamach pisma także bezpośrednio, w postaci recenzji i tekstów traktujących o zjawisku, czy prezentacji oryginalnych utworów (również niżej podpisanego, co zresztą nie obyło się bez pewnych przygód).

Postawili na grę z czytelnikiem, na wytrącanie go z rutyny, ryzykując, że niecierpliwy odbiorca może się od nich odwrócić. Niektórzy się odwracali, inni jednak na kolejne numery czekali z niecierpliwością, ciekawi, co też nowego w olsztyńskiej firmie portretowej zmalowano...

Tym razem dochodzą słuchy, że po piętnastu latach istnienia zmalowano numer ostatni – „Portret”, że tak powiem, trumienny.

Niech nie odpoczywają w spokoju.

• • •

Zenon Fajfer - (urodzony w 1970 r.) twórca i teoretyk liberatury, redaktor - wraz z Katarzyną Bazarnik - serii "liberatura" w Korporacji Ha!art. Wspólnie opublikowali "Oka-leczenie" (2000) i "(O)patrzenie" (2003). Wydał "Spoglądając przez ozonową dziurę" (2004), wydany także w wersji angielskiej pod tytułem "But Eyeing Like Ozone Whole" w przekładzie Krzysztofa Bartnickiego. Mieszka w Krzeszowicach.

• • •

Książki Zenona Fajfera w katalogu wydawniczym Korporacji Ha!art:

Oka-leczenie | (O)patrzenie, Katarzyna Bazarnik, Zenon Fajfer (2009)

Spoglądając przez ozonową dziurę (wydanie drugie, poprawione) (2009)

(O)patrzenie, Katarzyna Bazarnik, Zenon Fajfer (2003)

Spoglądając przez ozonową dziurę (2004)

But Eyeing Like Ozone Whole (2004)

!!! MAKIETA !!!

?

!!! MAKIETA !!!

?

Plac Szczepański 3, 31-011 Kraków, wt-nd 11-18
tel./fax.: +48 12 4228198; tel.: +48 0 728 363 275
email: korporacja@ha.art.pl

 

Zrealizowano ze środków
Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

 

Stronę obsługuje domSzkocki.