|
Na dworcu Warszawa Centralna pojawia się Jezus Chrystus. Oświadcza, że chce kandydować w wyborach prezydenckich. Nie ma pieniędzy na kampanię, tylko hasła – te same, co dwa tysiące lat temu. Czy uda mu się wygrać wybory – w kraju, w którym kilka lat temu pojawiła się propozycja nadania Jezusowi mocą uchwały sejmowej tytułu Króla Polski?
Nowela filmowa w gatunku political fiction pozbawiona odniesień do bieżących wydarzeń w sferze publicznej.
|
|
Siedemnastolatkowie z dobrego liceum, ich rodziny, szkoła, imprezy. Portret pokolenia postycznego, które niczego nie oczekuje, do niczego nie dąży. Manifestacyjnie długie rozmowy, z których nic nie wynika. Szczeniackość wymieszana z erudycją. Pusta krytyka wszystkiego, w oparciu o którą budowana jest wydrążona tożsamość. Poszukiwania ideowe, którą wiodą ku bezideowości. Skoro wszystko już jest, nie będzie żadnej zmiany, żadnej rewolucji, nie uderzy żaden piorun.
|
|
Pasjonująca historia Adama Poremby, stolarza, "artysty kąkolowej dębiny". Pierwsza wojna światowa, niewola rosyjska, odzyskanie niepodległości, Ameryka i Miasteczko. Żona i kochanka, miłość i zdrada, ucieczka o świcie i powrót. Hollywoodzka intryga, zaskakujące zwroty akcji, emocje, zmysły, napięcie... i śmierć.
|
|
Trzech mężczyzn - bezkompromisowego krytyka literackiego, sympatycznego księgowego na emeryturze i nieheteronormatywnego prawnika w kwiecie wieku - łączy niewyobrażalnie przykry i nieco wstydliwy problem. Nie wnikając w szczegóły, powiedzmy tylko, że zawiódł ich najlepszy przyjaciel. Bezskutecznie szukają pomocy, wykorzystując mniej lub bardziej popularne sposoby, by wybrnąć z tej trudnej i zdecydowanie niekomfortowej dla każdego faceta sytuacji.
|
|
Zakopane, lata trzydzieste dwudziestego wieku. Pochodząca z ubogiej rodziny dziewczynka trafia do sierocińca prowadzonego przez siostry felicjanki. Spędza tam dwa długie lata, które okazują się dla niej piekłem na ziemi. W zakładzie panuje głód, wychowankom doskwierają rozmaite choroby, a brud strychu, na którym mieszkają, silnie kontrastuje z czystością i schludnością pobliskiego kościoła. Zakonnice, z siostrą Modestą na czele, dbają o posłuszeństwo swoich podopiecznych (...)
|
|
|
"Zawsze oglądałem go z okien podstawówki. W pewnym momencie stał się dla mnie miejscem totalnie magicznym. Białoszewski już dawno nie żył, ale dalej istniał blok - bohater. Strasznie trudno było się do niego dostać, bo były już wtedy domofony, pozamykane klatki. Musiałem się dogadać z dozorcą, który oczywiście pamiętał Białoszewskiego; mówił, że to był świr, który miał okna zamalowane na czarno... Wpuszczał mnie do środka, a ja przechadzałem się korytarzem na jedenastym piętrze (...)"
|
|

"Lubiewo" Michała Witkowskiego to "powieść przygodowa-obyczajowo" z życia ciot. Składa się z dwóch części: Księga ulicy i Ciotowski bicz. Opowieści z dawnych i nowych lat (od lat pięćdziesiątych XX wieku do 2004 roku) snute są kolejno w mieszkaniu dwóch podstarzałych ciot - Patrycji i Lukrecji (cz. I) i na gejowskiej plaży nudystów w Lubiewie (cz. II). Dwie główne bohaterki, Paula i Michaśka, opowiadają coraz bardziej wyrafinowane narracje i pogrążają się w świecie własnych wyobrażeń i fantazji, tkają dla siebie świat złożony z libertyńskich lektur (przede wszystkim Niebezpiecznych związków).
|
|

Bohaterem "Przymierzalni" jest młody pisarz, nieprzeciętny megaloman i mitoman, który uporczywie poszukuje sensu w miałkiej codzienności. Obserwuje naszą codzienną maskaradę, szkicuje szydercze portrety różnych ludzi i środowisk, powtarza ironicznie największe pytania filozofii. Jego opowieść, balansująca na granicy snu i jawy, powagi i zgrywy, dobrego smaku i obsceny, zabiera nas w podróż przez kolejne kręgi prywatnego piekła.
|
|

Życie w kamienicy przy ulicy Opaczewskiej w Warszawie zdaje się płynąć powolnym rytmem. Nic nie zwiastuje katastrofy. Bohaterki książki: Czarna Mańka, pani Maria, Marysia i paniopan Marian, uwikłane w swoje życiowe role matek gastronomicznych, rodziców ubraniowych, córek różowych, cukierników i handlarek bazarowych, otwierają nam drzwi swoich mieszkań. "Kieszonkowy atlas kobiet" to współczesna legenda miejska z wątkiem kryminalnym.
|
|

W latach siedemdziesiątych w Polsce trzech lekko, bardzo lekko podpitych artystów zostało dość brutalnie spałowanych przez trzech, pewnie także podpitych milicjantów. Sprawa trafiła do prokuratora. Pokrzywdzeni artyści uzgodnili pomiędzy sobą najprostszą strategię: będą mówić prawdę. Prokurator przesłuchiwał całą szóstkę, najpierw każdego z osobna, potem dwójkami: artysta/milicjant. Szybko zorientował się, że winę ponoszą milicjanci. Ale sprawę umorzył. Musiał umorzyć ze względu na zaprotokołowane niekonsekwentne zeznania artystów. Okazało się, że każdy z nich zapamiętał wydarzenia zupełnie inaczej. Pamięć to nie magnetofon. Właściwszą strategią byłoby, zanim zaczniemy mówić prawdę i tylko prawdę, wstępne uzgodnienie, jak to było naprawdę.
|
|