Stanisław Czycz

i znów choć mogłem nie pojechałem do Leny wcześniej, obliczałem w domu jeszcze raz dokładnie potrzebne przekroje przewodów, zastanawiałem się nad zmianami instalacji, rysowałem jej plan, zeszło mi tak prawie do wieczora, i gdy już jechałem podsuwały mi się jeszcze myśli o tej instalacji, inne jej wersje, rozwiązania pewnych szczegółów [...]

Jagoda Murczyńska

Azja Wschodnia i Południowo-Wschodnia to na mapie światowej kinematografii obszar olbrzymi – i wciąż nierozpoznany. Na bibliotecznych półkach znaleźć można nieliczne monografie poświęcone znamienitym twórcom, takim jak Akira Kurosawa czy Chen Kaige, do kin od czasu do czasu trafiają pojedyncze tytuły z dorobku Apichatponga Weerasethakula czy Zhang Yimou. To jednak wciąż wyjątki, wyłuskane z nieprzebranego bogactwa azjatyckich produkcji.

Steven Zultanski

Mój kutas nie może podnieść podłogi. Mój kutas nie może podnieść glinianej miseczki z regału z kuchni. Mój kutas może podnieść pudełko kadzidełek Anti-Tabaco. Mój kutas może podnieść pudełko kadzidełek White Sage. Mój kutas może podnieść pudełko herbaty Sultan z Maroka. Mój kutas może podnieść podstawkę pod garnek. Mój kutas może podnieść medal z Krakowskiego Biegu Sylwestrowego z 2012 roku.

Ziemowit Szczerek

Wszedłem od zaplecza, przebrałem się w swój idiotyczny, świecący kostium, przykleiłem kretyńskie wąsy, założyłem okulary w rurytańską flagę, poćwiczyłem akcent Beli Lugosi, poczekałem, aż skończy grać mój support lokalna, norlandzka kapela udająca „post-commie eastern vodka style”, Molvanian Gop-Gangstaz, grająca m.in. Smoke on the Water na dieslowskich piłach elektrycznych kupionych za gigantyczne pieniądze od jakiegoś padającego radzieckiego tartaku na Syberii. Piły nosiły dumny napis „MADE IN CCCP”, który mi „gop-gangstersi”, pusząc się z zadowolenia, pokazywali.

Małgorzata Radkiewicz

Poprawa kondycji polskiego kina była kwestią stale obecną w filmowej publicystyce kobiet. Autorki odnosiły się do niej również w recenzjach, chociaż znacznie ważniejszą ich funkcją było omówienie efektów rodzimej produkcji filmowej, by widoczne były osiągnięcia lub – częstsze niestety – braki w zakresie fabuły, stylu, aktorstwa.

Maciej Topolski

Waiter, mówi się na kelnera, waiter, czyli w naszym języku kelner, czyli ten, który czeka, który czeka, aż mu skapnie, aż mu się dostanie to, co mu się niby należy. Kelner czeka do ostatka, czeka na ostatniego klienta, który wychodzi o północy, czeka, aż wszyscy usiądą, aż wstaną, czeka, aż nałożą dania, aż będzie można posprzątać, czeka, aż go wezwą, zawołają, czeka, aż mu zapłacą, czeka, bo może ktoś mu wepchnie gruby zwitek w kieszeń. Kelner to czekanie.

Marcin Kępa

Piotr Polak nie lubił i nie rozumiał sportu. Ta ultra ważna gałąź współczesności, nierozerwalnie związana z emocjami, dużymi pieniędzmi i władzą nad ludzkimi umysłami, była mu tak obca jak – dajmy na to – ekonomia dla Ostrówskiego. Albo i jeszcze bardziej, bo Melchior przynajmniej cały czas nosił przy sobie jakieś pieniądze i bezmyślnie je wydawał.

Jesper Juul

Problem tragedii w fikcjonalnych grach dowodzi, że to porażka czyni nas odpowiedzialnymi za wydarzenia w wirtualnym świecie. Pomyślmy chwilę o odmianie gier opartych na pracy, których ukończenie wymaga jedynie poświęcenia sporej ilości czasu. Z punktu widzenia struktury taka gra nie różni się znacząco od oglądania filmu klatka po klatce.

Jesper Juul

Niezręczność tragicznych zakończeń w grach (w których użytkownik odpowiada za cierpienie bohatera albo inne negatywne wydarzenia) pokazuje, że zwykłą, nieinteraktywną tragedię akceptujemy częściowo dlatego, że w żaden sposób nie odpowiadamy za cierpienie.

Projekt Petronela Sztela      Realizacja realis

Nasz serwis używa plików cookies do prawidłowego działania strony. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej. Więcej informacji udostępniamy w naszej polityce prywatności.

Zgadzam się na użycie plików cookies.

EU Cookie Directive Module Information