Zalibarek

Wewnętrzny spokój rozwiał się jak dym. Żona wróciła z pracy, co dyskretnie zakomunikował pisk domofonu. Wciąż siedziałem w przepoconej pidżamie, wpatrzony w monitor. Ręka zamarła na myszce. Gdzie ulotnił się ranek, południe, popołudnie? Co się stało z czasem, którego nie zdążyłem skonsumować? Żona wkroczyła do mieszkania, włączyłem czujność.

Maciej Bobula

Spędziłem kilka popołudni rozmyślając nad tym pudełkiem, by od tych rozmyślań odetchnąć, dumałem nad Bursztynową Komnatą. Bo mogło być tak, że ten ktoś od pudełka i śpiwora przyjechał tam i spał w trawie, żeby zbadać tę drogę. Niemniej i tutaj moje wątpliwości podsycał fakt, że ktoś spał w tej trawie w październiku. Były przecież w Szalejowie i okolicach miejsca noclegowe.

Konrad Janczura

Gdy pożegnałem się z Paris, musiałem stawić czoło upałom i uświadomieniu sobie tego, że mam kaca, a za kilka godzin będę miał zjazd. Dlatego też postanowiłem jak najszybciej pomyśleć o powrocie na rodzinne włości. Kac w Krakowie był chyba bardziej uciążliwy. Szedłem przez Planty, gorąco. Usiadłem na ławce. Zacząłem poszukiwać transportu na BlaBlaCar.

Marcin Kępa

Kolej – owszem, samochody – jak cię mogę, ale awiacja-wariacja czy samolot? Nic z tych rzeczy. Dlatego z narastającym niepokojem Polak obserwował żywiołowe i brawurowe poczynania lokalnych władz, zmierzające do uruchomienia w jego rodzinnym mieście cywilnego portu lotniczego. Pompowano w tę inicjatywę gigantyczne, jak na miejski budżet, pieniądze, pompowano też – pozostając w lotniczej nomenklaturze – olbrzymi balon propagandy.

Kinga Raab

Błonia strasznie się ciągną. Nie mam siły klikać, ale mijam motywacyjny kamień z informacją, że jestem skałą, i od razu nabieram wigoru. Z przodu melex, z tyłu tekturowóz. Miejsce na twoją tekturę, miejsce na twoje papierowe ogłoszenie wyborcze. Miasto Kraków ma swoje legendy. Najbardziej znaną jest średniowieczna legenda o tym, jak powstali meleksiarze.

Marcin Kępa

Rzadko, o dziwo, na wargach Piotra gościły słowa Ojczyzna i Polska. W całkowitym przeciwieństwie do polskich polityków i celebrytów, którzy żonglowali tymi terminami jak cyrkowi akrobaci piłeczkami. Melchior Ostrówski, totumfacki Polaka i w pewnym sensie ciemna strona jego ego, też nie nadużywał tych słów. Ani w swojej nieskromnej twórczości, ani w rozmowach z przyjacielem.

Justyna Żelasko

Tajemnicza postać przedziera się do małego miasteczka. O przybyszu trudno powiedzieć cokolwiek pewnego – kolejne informacje, które ujawnia, wzajemnie się podważają. Nie wiadomo też, jak się właściwie nazywa – posługuje się wymiennie dwoma imionami. Mieszkańcom miasteczka opowiada swój życiorys, obejmujący ostatnią wojnę i walkę w podziemiu.

Maciej Bobula

Pięciu nas było, choć co do dwóch nie jestem dziś pewien. Byli z nami wcześniej, ale czy później? Nie mam pojęcia. Bo co wcześniej robiliśmy? Ano w polu byliśmy, bo się Jurek, kuzyn mojego ojca, zakopał traktorem w błocie, gdy bronował po deszczu. No i wzięliśmy łopaty, deski i linkę stalową.

Justyna Żelasko

Bo w nas jest pustych równin okrucieństwo zimne, gdzie się kona z pragnienia u fałszywych źródeł – Słowa zamykające film Jak być kochaną Wojciecha Hasa recytuje w myślach jego bezimienna bohaterka – aktorka, która opowiada o sobie za pośrednictwem swoich ról, nie identyfikując się w pełni z żadną z nich.

Projekt Petronela Sztela      Realizacja realis

Nasz serwis używa plików cookies do prawidłowego działania strony. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej. Więcej informacji udostępniamy w naszej polityce prywatności.

Zgadzam się na użycie plików cookies.

EU Cookie Directive Module Information