Ziemowit Szczerek

No więc siedzisz za kierownicą, palcami w nią stukasz, stuk, stuk, twoja vectra w korku stoi, a ty przypominasz sobie, co też się tam wczoraj działo z okazji tego całego Halloween, bo też wyszedłeś z kolegami z pracy, z informacyjnego portalu internetowego Światpol.pl, w którym pracujesz jako redaktor i w którym redagujesz stronę główną i wymyślasz klikalne tytuły.

Maciej Bobula, Katarzyna Gondek, Adam Miklasz, Aleksander Przybylski, Michał Zantman

Miasto miewa różne oblicza. W przypadku Bękartów Wołgi mamy do czynienia przynajmniej z pięcioma. Pięciu prozaików, pięć historii – każda z nich pokazuje inne miasto, jednocześnie na nowo definiując pojęcie „legendy miejskiej”. Klechdy zgromadzone w antologii różnią się między sobą, tak jak różnią się ich autorzy.

Joanna Dziwak

Jadę do Warszawy. Pendolino-Srendolino, bo akurat spóźniłem się na TLK. Jeszcze o tym nie wspominałem, ale piszę teksty do gazet. Tygodników, dwutygodników, srytygodników. O celebrytach. Tomasz Lis wyprowadził psa, piszę na przykład, i jeszcze biorę za to pieniądze.

Jędrzej Napiecek

– Nienawidzę islamu! To choroba! Trzeba amputować zakażone kończyny, zanim zarażą resztę organizmu. We Francji może być już za późno! Sami się prosili, lewaki, geje i łosie, to teraz mają. Trzeba wyciągać wnioski z historii. Co zrobił Zachód, gdy napadł nas Hitler? To bierzmy przykład i ratujmy swoje, gdy wróg u bram!

Joanna Dziwak

Niestety, zauważam u pana lekki spadek formy. Przeintelektualizowanie. Ludzie, w tych trudnych czasach oczekują prostych, optymistycznych treści. Takich, po których niedzielny obiad smakuje jeszcze lepiej, a promocje w sklepach okazują się jeszcze bardziej atrakcyjne. Nie płacę panu za przygnębiające porównania współczesnej cywilizacji do faryzeuszy.

Michał Curanda

Co kryje się wewnątrz pałacu? W niegdyś wspaniałym przedsionku (obecnie już trochę zmurszałym), nad staroświecką recepcją wisi izometryczna mapa Kota Mati, wielka na całą ścianę. Odzwierciedla Miasto z perspektywy lotu ptaka. Ktoś z malarskim zacięciem oddał bardzo szczegółowo wszystkie budynki i ulice z okresu rządów Brytyjczyków.

Czytaj dalej

Aleksander Przybylski

Najpierw prorosyjscy bili studenciaków w markowych ciuchach, ale momentalnie pojawili się na miejscu faceci z czerwono-czarnymi upowskimi kokardkami, odpowiadając tituszkom pięknym za nadobne. Milicja biegała między tymi kłębkami ludzkich ciał i próbowała je rozsupłać. W ruch poszedł gaz pieprzowy, który z nikim nie sympatyzuje i uznaje tylko prawo aerostatyki, więc uczciwie i po równo dusił wszystkich.

Jan Krasnowolski

Na pubie, który stoi przy wjeździe na Boscombe od strony Wessex Way, powieszono tablicę „NA SPRZEDAŻ”. Zauważyłem ją wracając z nocnej zmiany, ale ponieważ byłem zmęczony i myślałem tylko o tym, żeby się walnąć do łóżka, jakoś nie zapadło mi to w pamięć.

Dezydery Barłowski

Dzielni, waleczni, dumni wojowie. Odziani w ortalionowe zbroje i wełniane przyłbice. Podnieceni, podburzeni, gotowi. Najlepsi z najlepszych, starannie wychowani przez ulicę, wierni swoim barwom, wierni swojej Ojczyźnie. Doborowa polska falanga pod władzą Aleksandra w Wielkim głośniku. Nad wodami Bumelos, pod bożym niebem. Już niedługo, już tuż-tuż, już będą maszerować! Patrioci!

Projekt Petronela Sztela      Realizacja realis

Nasz serwis używa plików cookies do prawidłowego działania strony. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej. Więcej informacji udostępniamy w naszej polityce prywatności.

Zgadzam się na użycie plików cookies.

EU Cookie Directive Module Information