Cybernotaur

Zenon Fajfer

Leszek Onak: „Inspiracją do stworzenia ciernistych diód była niezgoda na przebrzmiałą, rozpoetyzowaną poetykę autora Manekinów (…). Chciałem zdemaskować styl, uderzyć w Jana Pawła II metafory dopełniaczowej, który na lata niczym wirus zainstalował się na komputerach użytkowników prozy poetyckiej”.

Mariusz Pisarski: „Tyle, plus możliwość losowego odświeżania segmentów, wystarczyło, by cyfrowa malwersacja uczyniła Schulza a) szybszym, b) pozbawionym młodopolskich naleciałości, c) adekwatnym do algorytmizującej się kultury”.

 

A więc to nie z zazdrości o sławę i pozycję w kulturze światowej, tylko z szlachetnej troski o styl ta cała heca? Mam rozumieć, że nieszczęsną metaforę dopełniaczową najlepiej zastąpić odmianą metafory narzędnikowej: „Kim, czym się zabawiam”? Jak mawiał będący tutaj w cenie Gombrowicz: „Im mądrzej, tym głupiej”.

Ja wiem, że rozpędzony serwer piękniejszy jest od Nike z Samotraki, a może nawet od Nike z Ulicy Czerskiej, ale argumentacja, że sklepy cierniste są „szybsze” od cynamonowych (w jakim sensie: pisząc? Czytając?), po prostu obezwładnia. Coś mi mówi, że można jeszcze szybciej, i nie tylko Schulza. Wszystko w ogóle można, Book umarł.

Trudno już po czymś takim znaleźć w sobie zapał, żeby przekonywać, że to, co przez moich szanownych przedmówców z taką dezynwolturą nazywane jest „zdezaktualizowaną, rozpoetyzowaną poetyką” z „młodopolskimi naleciałościami”, jest jednym z rzadkich przejawów prawdziwego geniuszu w polszczyźnie, realizmem magicznym stworzonym na dziesięciolecia przed tym, co określane jest tą nazwą. Życzyłbym wszystkim takiej wyobraźni językowej, jaką miał Schulz, takiego daru czystej kreacji.

Być może jest ze mną coś nie tak, ale do zachwalanego przez Leszka Onaka „niczym niezmąconego stosunku seksualnego z komputerem” („dzięki wdrożeniu kategorii przypadku”) jakoś nie odczuwam pociągu. Jednak żadnych „komór gazowych literatury” nie postuluję, jak ironizuje Mariusz Pisarski, zwykły kosz by wystarczył, byle autor w porę umiał zrobić z niego użytek.

Może to przewrażliwienie, może „modernistyczna bojaźń kontekstu”, jak to ładnie zdiagnozowano, a może po prostu zwyczajna i niemodna zupełnie kwestia smaku, ale nie umiem patrzeć na autora Sklepów cynamonowych wyłącznie przez pryzmat jego twórczości, której wartość próbuje się bezskutecznie obśmiać. Jego los, nierozerwalnie spleciony z tą twórczością, nabrał symbolicznego i jednocześnie bardzo dotykalnego wymiaru, stał się znakiem. I myślę, że również ta moja reakcja („zdumiewająca”, jak słyszę, i „kuriozalna”), nawet jeśli jestem w niej odosobniony, świadczy, że takie zabawy jak ów pełen uciech publiczny pokaz na Ha!wangardzie mogą wywoływać jeszcze inne odczucia, niż zamierzył „producent algorytmów”, umywający od wszystkiego ręce i przerzucający całą odpowiedzialność na odbiorcę. A jeśli to nie nihilizm, tylko „remiks”, jak beztrosko uspokaja autor, to znaczy, że jest jeszcze gorzej, niż myślałem. To znaczy, że dla tych, którzy się w to bawią, znak nie ma już żadnego znaczenia.

Owszem, napalmem pod nazwą „to już było” można spalić wszystko, co się urodziło po Gilgameszu i Homerze, ale wbrew temu, co sugeruje Leszek Onak, ja tym tępym narzędziem się nie posługuję. Uważam natomiast, że w tym konkretnym przypadku jest to działanie nie bardziej twórcze niż dziecinne rysowanie po książkach, w moim odczuciu nie osiągające zamierzonego „demaskatorskiego” efektu, a w wersji „na żywo”, która spowodowała moją reakcję, budzące skojarzenia z dużo mniej niewinnymi rozrywkami.

Żyjemy w paradygmacie ekonomicznego i ideowego recyklingu – czy „pisarz 2.0” też się musi temu poddawać? Jakie duchowe potrzeby (intelektualne i emocjonalne, jeśli kogoś mierzi tamto słowo na „d”) zaspokaja sztuka, która zamiast kreacji popada w podobnie tanią re-kreację? Przecież – mówię tu nie tylko do Leszka Onaka i Mariusza Pisarskiego, ale do całej Rozdzielczości Chleba, środowiska Techstów, Ha!artu i im pokrewnych – mając w ręku narzędzia, jakimi wcześniej nie dysponował żaden pisarz potraficie robić rzeczy niezwykłe, kreatywne, na poważnie i na wesoło, czy warto więc marnować swój czas na tego typu mało śmieszną i jeszcze mniej twórczą „remiksologię”, która wyczerpała swój potencjał już na długo przed wejściem do tej gry komputerów? To jest zwyczajne chodzenie na łatwiznę, z punktu widzenia interaktywnego vel ergodycznego odbiorcy szkoda czasu i energii na takie „szoł”. (Żeby była jasność: do podobnych zabaw w wykonaniu np. oulipijczyków mam równie mało nabożny stosunek.)

Z pomocą nowych technologii współczesny twórca może sięgać wyobraźnią daleko, niekiedy w obszary, do których sztuka jeszcze nie sięgała. Ale zachłystując się bezkrytycznie tzw. nowymi mediami i oddając maszynom decydujący głos, często bez głębszej refleksji nad zagrożeniami wypływającymi z tej pozornej symbiozy, powoli przestajemy dostrzegać, jak pisarz z przedrostkiem cyber- zaczyna stawać się kimś w rodzaju osoby towarzyszącej dla komputera, piewcą i siewcą przypadku, kapłanem obrządku, w którym odrzuceni monoteistyczni bogowie zastąpieni zostali bóstwem binarnym, a którego kolejne wcielenia nazywają się System Operacyjny.

Powtórzę i będę powtarzał do znudzenia: czy naprawdę każde słowo można zastąpić innym? Nie chodzi mi o formalną stronę przedsięwzięcia, ale o samą istotę, o sposób myślenia. Jeśli mówimy albo swoim przykładem demonstrujemy: „Tak, można dowolnie zamieniać dowolne słowa i nic poważnego z tego nie wynika”, unieważniamy w ten sposób literaturę. Z najczulszego, i być może najdoskonalszego narzędzia samopoznania, czynimy niewiele znaczącą, po wielokroć przeżuwaną papkę w paszczy androida.

Słyszę, że „święte pliki nie istnieją”. Może szkoda…?

• • •

Dyskusja o ciernistych diodach:

• • •

cierniste diody na stronie Techstów

• • •

Zenon Fajfer – poeta renesansowy, ojciec chrzestny liberatury.

Projekt Petronela Sztela      Realizacja realis

Nasz serwis używa plików cookies do prawidłowego działania strony. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej. Więcej informacji udostępniamy w naszej polityce prywatności.

Zgadzam się na użycie plików cookies.

EU Cookie Directive Module Information