Redakcja

Życiopis"Przepadam za kobietami, bardzo się lubię do nich zbliżać i robić im wiwisekcję ich problemów. Nie wiem dlaczego, ale kobiety dosyć łatwo się przede mną otwierają, potrafię od nich dużo wyciągnąć - nie robię tego z cynizmu, chcę im pomóc na tyle, na ile potrafię."

Czytaj dalej

Redakcja

Odprysk poezji. Stanisław Dróżdż mówiMałgorzata Dawidek Gryglicka: Jak wygląda Pana praca, proces tworzenia? Co zwykle bywa impulsem — obraz, zdarzenie, doświadczenie?

Czytaj dalej

Redakcja

ŻyciopisP.M.: O-bi, o-ba: Koniec cywilizacji powstaje później, już po stanie wojennym, w 1984 roku. System totalitarny w Polsce już się sypie, to jest ewidentnie pokazane w twoim filmie.

P.Sz.: Jest jeszcze jeden element: w dalszym ciągu nie mam prawa jazdy i nie mam samochodu, więc jeżdżę z ludźmi autobusami.

Czytaj dalej

Redakcja

"Wydaje mi się, że w tym wypadku udało się autorom uciec od tej dosłowności. Przede wszyst­kim dlatego, że jest to antologia zbiorowa. Ciekawe jest to odcyfrowywanie tej opo­wieści przez pryzmat twórców. Poznając ich twórczość spoza tego komiksu można wyciągnąć dużo ciekawych wniosków.

Czytaj dalej

Redakcja

"Np. w jednym wyrazie jest coś po hebrajsku, po węgiersku i jeszcze coś w slangu Rumunów wędrujących przez Karkonosze. I to nie jest tak, że Joyce sobie te słowa rzucił, zrobił gulasz, tylko one są w konkretnych, ważnych miejscach. Nie możesz z nich zrezygnować albo wyrzucić niemiecki, a w zamian dać szwedzki."

Czytaj dalej

Redakcja

"Za sprawą konkursów zwiedziłem spory kawałek Polski, poznałem takich poetów jak Zadura, Baczewski czy Lekszycki. Nie inaczej poznałem też Brylla. Gdy towarzystwo nie było tak doborowe, a program artystyczny ograniczał się do deklamacji wierszy (...)

Czytaj dalej

Redakcja

"Nieprzekładalny jest dla mnie każdy tekst w urdu, nagłówek dowolnej chińskiej gazety, byle ulotka po norwesku, a częściowo i menu węgierskiej restauracji. Nieprzekładalność to pojęcie względne.

Czytaj dalej

Redakcja

"Na początku wcale nie postrzegałem tej pracy jako otchłannej. Dałem sobie na przełożenie całości rok, góra dwa lata. Gdybym miał w perspektywie dwadzieścia lat "zsyłki", to rzeczywiście powieść jawiłaby mi się w mroczniejszy sposób."

Czytaj dalej

Redakcja

"Czasami tak, bo można w historii literatury znaleźć książki, które mówią nie tylko tekstem literackim, ale też ciałem właśnie. Angielski ma na to dobre określenie: „the body of the book”."

Czytaj dalej

Projekt Petronela Sztela      Realizacja realis

Nasz serwis używa plików cookies do prawidłowego działania strony. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień dla plików cookies oznacza, że będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Ustawienia te można zmieniać w przeglądarce internetowej. Więcej informacji udostępniamy w naszej polityce prywatności.

Zgadzam się na użycie plików cookies.

EU Cookie Directive Module Information