Aby zrozumieć czym jest (lub czym może być)
story art, warto przywołać tytuł słynnej książki Jana Amosa Komenskiego
Orbis Sensualium Pictus (1658), który przełożyć można jako
świat zmysłowy w obrazach. Za sprawą
Orbis Pictus rzeczywistość – jako opowieść (
story) – została „wyobrażona” (etymologicznie: wyrażona w obrazach) jako seria przedstawień wizualnych (
art).
Naturalne napięcie między tymi dwoma formami notacji z powodzeniem
wykorzystywali później ilustratorzy i twórcy komiksów. Nie chodzi tu
jednak wyłącznie o „wrażenie” słowa w obraz, ale też o „wyrażenie” tego
co tekstualne za pomocą zmysłowej formy – a zatem potraktowanie
sekwencji obrazów jak ciągu słów ułożonych w zdanie.
Onieśmielać może mnogość obszarów, w jakie współcześnie zapuszczają się story-artyści
(esej komiksowy, książka-wystawa, dialektyczna grafika, krytyczna
opowieść rysunkowa, narracja di agramatyczna, atlas wizualny etc.), a
próby zdefiniowania tego zjawiska, w sposób naturalny skłaniają do
poszukiwania międzygatunkowych analogii. Story art jawi się
jako medium „otwarte” i transgresywne, a jego wewnętrzna dynamika rodzi
się ze sprzeczności między koniecznością konstruowania sensownego języka
a skłonnością do „wyzwalania się” sensualnych obrazów.
Sam fakt zderzenia dwóch języków powoduje, że w pracach story-artystów
horyzontalna, linearna narracja rozrasta się w strukturę wertykalną, w
obrębie której słowo i obraz dążą do zamiany miejscami. Ten ciągły
hermeneutyczny ruch sprzyja narodzinom gestu eseistycznego. Jak pisze
Stanisław Liguziński: Eseista ma w sobie coś świadomie
dyletanckiego, rezygnując z legitymacji jakiej dostarczałyby mu twarde
definicje, z ubitego gruntu NAUKI i TEORII, otwiera się na eksperyment –
swobodną grę skojarzeń i zabawę. Kategoria zabawy, związanego z
nią dystansu i poczucia humoru (które Stefan Themerson nazywał
„poczuciem rzeczywistości”) odsyła nas do pojęcia dowcipu, generującego – jak zauważa Tomasz Kozak – transgresyjne „powinowactwa z wyboru” i pozwalającego katapultować siebie i nas do królestwa filozoficznej refleksji. Autor staje się tu dialektycznym grafikiem – kimś,
kto wykorzystuje pismo wizualne (gr. grafe – „pismo”) po to, by
przezwyciężyć ograniczenia cechujące zarówno dyskursywność, jak
obrazowość. Do podobnych wniosków dochodzi również Łukasz Ronduda,
zwracając uwagę na krytyczny potencjał „wyzwolonego” rysunku
satyrycznego, który już nie jest bezpośrednią rejestracją
rzeczywistości, a jeszcze nie stał się pismem, dosadnie nazywającym
pojęcia i symbole, organizujące naszą rzeczywistość.
Story art – jako heterogeniczny, w pewnym sensie
eksterytorialny obszar krzyżujących się napięć (i negocjacji w sferze
polityki symbolicznej) – jest nieustannie marginalizowany w kontekście
refleksji o mediach, z których czerpie inspirację i z którymi w sposób
naturalny wchodzi w reakcje. Równocześnie, jako swoiste intermedium,
ujawnia także ograniczenia, typowe dla różnorodnych kanałów dystrybucji,
takich jak instytucje sztuki, rynek wydawniczy, czy internet. W tym
aspekcie story art – będąc medium o niedookreślonej tożsamości –
sam okazuje się użytecznym narzędziem definicyjnym, co nie zmienia
jednak faktu, że domaga się on autonomicznej refleksji.
Istniejącą w tym zakresie lukę – w odniesieniu do polskich realiów –
stara się wypełnić niniejszy, 34 numer „Ha!artu”, na łamach którego
próbę zdefiniowania zjawisk związanych ze story artem podejmują
teoretycy, „teoriopraktycy” oraz sami twórcy. Zarówno refleksja na
temat medium, jak i niesione przez nie różnorodne treści, zdają się
potwierdzać, że mamy do czynienia niewątpliwie z formą w pełni
nowoczesną – zwłaszcza jeśli założymy, że nowoczesność to świadomość meta-struktury, „rusztowań” które umożliwiły stworzenie opowieści, a które (przywołując jeszcze raz słowa Tomasza Kozaka) odbiorca może oglądać, podziwiać i konstruować [...] wspinać się po nich i je de/montować. Gdzie należałoby szukać tych „rusztowań”? Sławomir Shuty stwierdza jasno: system
nosi się wewnątrz. Jeżeli potrafimy poruszać się w świecie wewnętrznym,
rozpoznajemy konstrukcję psychiki, znamy pułapki i zagrożenia jakie
pojawiają się w związku z faktem istnienia świadomości, to świat
zewnętrzny nie ma na nas większego wpływu.
Jakub Woynarowski, Orbis Pictus
• • •
Spis treści
- Jakub Woynarowski – Orbis Pictus
- Jakub Woynarowski – Wernalina
- Justyna Gryglewicz – Celebryci
- Marek Turek, Jakub Woynarowski – Ludzie z niskiego zamku (czyli historia której nie było)
- Stanisław Liguziński – Kleksy w kosmosie, czyli kilka słów o eseju komiksowym
- Agnieszka Piksa – Ludożercy na wolności
- Sławomir Shuty – Nowy Baton
- W gumiakach przez podświadomość – Ze Sławomirem Shuty rozmawia Piotr Marecki
- Sławomir Shuty – Baton III: Taltosz
- Magdalena Kociałko – Czycza malowanki z kluczem
- Aneta Rostkowska – Historia sztuki jako story art
- Aleksandra Jach – Oczy szukają głowy do zamieszkania
- Kobra–działkowiec–wróżka – Z Agnieszką Piksą rozmawia Łukasz Białkowski
- Agnieszka Piksa – Gatunki i chwyty techniczne
- Wokół krytycznej literatury graficznej – Z Tomaszem Kozakiem rozmawia Jakub Woynarowski
- Black and white: komiks w muzeum – Z Łukaszem Rondudą rozmawia Jakub Woynarowski
- Maciej Sieńczyk – O mojej metodzie tworzenia komiksów
- Oderwany – Z Mikołajem Tkaczem rozmawia Jakub Woynarowski
- Piotr Sikora – Się dotknąłem w oko gołe. O relacji między narracją tekstową a wizualną w twórczości penerstwa
- Alek Hudzik – Książka i zin artystyczny. Historia napisana od nowa
- Urszula Pawlicka – Story art i nowe media
- Małgorzata Jabłońska – o:koliczność–o:sobliwość
- Torun Ekstrand / Małgorzata Jabłońska i Piotr Szewczyk – Nowe legendy miasta Karlshamn
- Noty o autorach
• • •